. Odkąd wysiadłyśmy z autobusu zaczął padać... lać... hmmm napierdalać [miałam nie kląć] deszcz i burza była... więc zanim dostałyśmy na miejsce samookaleczeń można było spokojnie zrobić z moich trampek ponton
.
< dokładnie taka była moja reakcja... tyle ze jeszcze jęknęłam : SKOŚNIIII jakbym orgazm miała, a oni się wtedy odwrócili do nas >=<